Tuesday, February 3, 2009


Untitled-London,2009

7 comments:

marszu said...

znakomite!

ewczak said...

ło.. zasypalo, dzieci to tam pewno obłedu dostaja :]

fotostopowicz said...

świetne

[tunia] marta janiszewska said...

Zazdroszczę.

mihauu said...

świetnie, jak w Polsce przy starych "dobrych' zimach

Basia said...

Jest cos niesamowitego w tym zdjeciu. Ten pociag w ruchu, ruch platkow sniegu, proste (linie pociagu, peronu i drutow) zbiegajace sie w samym centrum fotografii, tam gdzie stoi nieruchoma postac. I jeszcze to, ze ta stojaca postac jest najciemniejszym akcentem calej tej kompozycji, zatrzymuje soba swiatlo, takie rozbite czy tez rozproszone w padajacym sniegu, tworzace dookola niej dziwna, hipnotyzujaca wrecz aure.
Wiem, ze Ty nie lubisz slow, bo obraz mowi sam za siebie bez uzycia jezyka. Ale ja sobie probuje nazwac, co tak naprawde powoduje, ze to zdjecie daje taka duza przyjemnosc, gdy sie na nie patrzy, wywoluje taki dziwny nastroj w patrzacym (przynajmniej we mnie:) no i pozostaje w pamieci.
:)

stsaint said...

oj !
miodowe !!