Friday, August 20, 2010

Boleslaw Augustis






>




Oprocz korby na robienie zdjec i jeszcze kilku innych, mam tez korbe na... albumy. Kupuje i zbieram co ciekawsze. Choc moj pokoj zaczyna powoli pekac w szwach, wciaz zakochuje sie w jakims nowym i "musze go miec". Lubie tez bardzo i czesto wracam do starych, tych widzianych juz wielokrotnie, ale zawsze, przy kazdym do nich powrocie ujawniajacych cos nowego, swiezego.
Moim ostatnim "szalenstwem" jest album Boleslawa Augustisa, przedwojenego fotografa z Bialegostoku. Podobnie jak i w przypadku poruszajacej historii Vivienne Mayer, o ktorej zdaje sie wspominalem jakis czas temu, tak i tu do ujawnienia dorobku Augustisa doprowadzil przypadek - w 2004 roku dwoch mlodych chlopcow znalazlo jego negatywy. Powstal album, niesamowity. Nielatwo bylo go zdobyc, musialem zaangazowac kilka osob i, w tej zawierusze ostatecznie wszedlem w posiadanie nie jednego albumu ale... trzech :) Jednak nie ma tego zlego, ktos ze znajomych bedzie sie cieszyl :)
Album nie jest drogi, jedyne 55zl, ale dostac go mozna tylko w ksiegarni w Bialymstoku lub droga wysylkowa - niestety tylko na terenie Polski. Zainteresowanych zaprawszam do ksiegarni Akcent.

4 comments:

wafel said...

fajny link, dzieki i pozdro! ;)

kufel said...

dzięki, zaraz zamawiam:)

Michał Adamski said...

W"Przekroju" Kuba Dąbrowski o nim pisał. Nie wiedziałem , że jest album. Fajne kadry :)
Wkrótce się odezwę.

Jola said...

Poszukuję tego albumu a niestety jest niedostępny w polecanej przez pana księgarni. Na zdjęciu dzieci z siostrą zakonną jest moja teściowa, wychowanka domu dziecka w Białymstoku. Dla niej chciałabym ten album zdobyć. Czy może jest jeszcze gdzieś dostępny? Mój e-mail jolanta.szala@gmail.com